wtorek, 25 listopada 2014

Akcja PAKA - idą święta!


Nastał czas, w którym każdy z nas coraz intensywniej myśli o nadchodzącym Bożym Narodzeniu. Święta to pyszne jedzonko, rodzina, światełka, choinka i prezenty. Czy zapobiegliwi rodzice i dziadkowie nie myślą już teraz, jaki prezent sprawić swoim dzieciom, wnukom, sobie na wzajem? Tak będzie wyglądała nasza codzienność przez najbliższy miesiąc. Miesiąc do Świąt to przecież tak niewiele!

A teraz wyobraźcie sobie, że nie macie jedzenia. Nie macie pieniędzy na zakup świątecznej szynki, a co tu dopiero mówić o prezentach! Wyobraźcie sobie, że macie 7ro dzieci, które nie mają kurtek ani butów na zimę. Że rodzi Wam się maleństwo, któremu nie macie za co kupić paczki pampersów. Że macie kilka lat, a umiera Wam kochana mama. A idą Święta...

W takiej sytuacji są ludzie z bliskiego memu sercu miasta. To nic, że nie mieszkam w Koninie bezpośrednio - z radością włączam się w pomoc dla tych ludzi. Ale po kolei ;)

Wspominałam Wam już tu kiedyś, jakie moje liceum było (jest!) kochane. Dla nas, uczniów, akcje charytatywne były czymś normalnym - sama miałam przyjemność brać udział w jednym z wielu spektakli, z których dochód przeznaczany był na pomoc choremu chłopczykowi. Motorkiem napędzającym wszystkie te akcje była rok starsza Kamila - która aktywnie uczestniczyła we wszystkim, co tylko mogło pomóc innym. Ogromne serce sprawiało, że ludzie kochali ją natychmiast i podchodzili z aprobatą do każdej jej propozycji.
Kamila pracuje jako asystent rodzin w Koninie. Zna osobiście wielu ludzi, którzy potrzebują pomocy. Brakuje im tak podstawowych rzeczy jak jedzenie, ubrania, środki czystości. Postanowiła pomóc im w tym przedświątecznym okresie, każdy zasługuje na szczęśliwe święta. Nikt nie powinien być wówczas smutny, a co dopiero głodny!
Z początku pomoc miała iść do 15 rodzin. Ale zgłosiły się jeszcze dwie (na dzień dzisiejszy), które również nie zostaną bez pomocy. 



O co chodzi?

Kochani moi czytelnicy. Wpłacamy na konto Kamili (dane niżej) choć 10 zł z dopiskiem AKCJA PAKA. To uczciwa dziewczyna, która dopiero zamierza założyć fundację pomagającą potrzebującym - póki co działa prywatnie.

Jeżeli wolelibyście sami zakupić potrzebne produkty - jak najbardziej możecie wysłać je paczką! Potrzebne jest wszystko! Jedzenie z długim terminem ważności - kasza, ryż, makarony, sosy, cukier, mąka - WSZYSTKO! Chemia domowa, środki czystości - płyny do prania, płukania, proszki, środki czyszczące; środki higieniczne - szampony, mydła, pasty do zębów, odżywki, kremy, kosmetyki; artykuły dla dzieci(!!!!) pampersy, mleka w proszku, herbatki, kaszki, słoiczki, chusteczki nasączane, oliwki, kosmetyki; UBRANIA - dziecięce, męskie i damskie, buty również! Zabawki - maskotki, lalki, samochodziki, piłki, gry planszowe. Ponadto pościele, koce, bielizna, skarpetki.

Mogą być to rzeczy używane, jednak w stanie co najmniej bardzo dobrym, nie zniszczone - takie, jakie sami chcielibyście otrzymać (mowa oczywiście o zabawkach/ubraniach, nie kosmetykach). Za pieniądze z akcji już zostało kupione masę rzeczy, jedzenie z krótkimi datami ważności zakupione zostanie bezpośrednio przed świętami.

Kochani przyłączycie się? Ja wydałam już wór ubrań, zabawek, ponadto ta notka jest jednym ze sposobów na nagłośnienie akcji! Możecie pomyśleć - a co mnie obchodzą inni, w moim mieście też na pewno są potrzebujący. Zatem poszukajcie ich! Popytajcie w lokalnych ośrodkach MOPS, PCPR - tam na pewno nie oleją Waszego zaangażowania. Powyższy przykład jest dowodem, że jeden człowiek może ruszyć lawinę dobroci - która, pamiętajcie - wraca trzykrotnie!

Kamila Sidor ul.Okólna 1 62-510 Konin
69102027460000350201658970
PKO BP SA
 
 

środa, 19 listopada 2014

"... Mam tę moc, mam tę moooooc..." - Disney on Ice Magiczny świat lodu.


Kochani, dzisiaj nie będzie mroczno ni trochę, ale jestem tak rozradowana dzisiejszą wycieczką do Atlas Areny, że muszę się tu wypisać :D

Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie sąsiadka z propozycją, żebyśmy dla naszych dzieciaczków z przedszkola zrobiły wycieczkę na Magiczny Świat Lodu - rewię Disneya. W tym roku artyści z Disneylandu przygotowali adaptację Małej Syrenki, Pięknej i Bestii, Zaplątanych i Krainy Lodu. Bilet niby 79zł, niemało, ale wspomnienia niesamowite. Warto było!!! Siedzieliśmy w sektorze srebrnym, ale obiekt jest tak zbudowany, że było doskonale widać lodowisko z każdego miejsca. Boże, jak było cudownie! Sama siedziałam z paszczą tak rozradowaną, że poczułam się jak reszta małych dziewczynek z naszej grupy. Przepiękne kostiumy - idealne odwzorowanie tych z bajek. Piękne układy, efekty specjalne - już nie mówię o iskrach, ale ten padający śnieg! Ogień w kominku stojącym na środku lodowiska! Rodzice bawili się tak samo cudownie jak dzieci. Nie zapomnimy nigdy tej wyprawy :D Oto porcja zdjęć - robiłam je kanapką, więc nie spodziewajcie się cudów - ale to moja pamiątka :) A na youtube znajdziecie filmiki z rewii. Jeżeli zastanawialiście się nad wyprawą na to widowisko - warto! 

Tak mi się marzy zobaczyć kiedyś rewię Maleficent :)




































niedziela, 16 listopada 2014

Inni, nie gorsi!


Napisała do mnie niedawno moja imienniczka - Kasia - z prośbą o udostępnienie prowadzonego przez nią fanpage'a na naszym wallu. Nie lubię akcji typu "nabijanie lajków", jednak kurcze! Za stronką Inni, nie gorsi kryje się całkiem fajna kampania, o której chciałabym Wam trochę opowiedzieć - wg mnie jest warta rozgłosu, a nuż przyczyni się do zmiany wizerunku osób alternatywnych. 

Celem naszej kampanii, tworzonej przez 3 uczennice wrocławskiego liceum Dominikę, Aleksandrę i Katarzynę, jest zwiększenie akceptacji społeczeństwa wobec alternatywnego wyglądu, przejawiającego się na przykład kolorowymi włosami, charakterystycznym dla subkultur ubiorem, tatuażami itp. Kampania skierowana jest do części społeczeństwa, okazującej niechęć i nieufność wobec „Alternatywnych”. Chcemy pokazać im, że wyglądając inaczej, ludzie wciąż mogą być dobrymi pracownikami, uczniami, rodzicami, że nie są gorsi. 

No przecież to tak jak z nami!  My co prawda nie walczymy ogniem i mieczem (chociaż... nie do końca ;)), a raczej przykładem; dziewczyny chcą odważnie wyjść do ludzi i powiedzieć społeczeństwu, że nie jesteśmy gorsi! To budujące, że młode pokolenie (nie, żebym była stara ;>) już teraz stawia czoła problemowi nietolerancji i braku akceptacji w pracy, szkole. Dziewczyny doskonale zdają sobie sprawę, że faktycznie, pracodawcy zwracają uwagę na tatuaże, kolczyki i kolor włosów, choć powinni kierować się przede wszystkim kompetencjami. Dlatego właśnie zgłosiły propozycję zorganizowania kampanii do konkursu.

Konkurs obejmuje kampanie o haśle: "lubię siebie". My więc mówimy: "lubię siebie, jego, akceptuję alternatywność". Jeśli wygramy konkurs i będziemy mogły zrealizować naszą kampanię, będzie ona miała miejsce we Wrocławiu, gdzie zamierzamy ją rozprzestrzenić poprzez plakaty, ulotki, czy rozdawanie balonów. Mamy również zamiar przeprowadzić sesje zdjęciową z osobami zajmującymi poważne stanowiska, albo będącymi rodzicami i jednocześnie- wyglądającymi inaczej. 

Brzmi bardzo fajnie! Gdybym była miejscowa, z pewnością dołączyłabym się czynnie do tej kampanii. Na fanpage'u Inni, nie gorsi będziemy mogli jednak śledzić poczynania dziewczyn i ich postępy, które (mam nadzieję) będą naprawdę ogromne. Póki co fanpage dopiero rozwija skrzydła, ale możecie pomóc w rozwoju całego przedsięwzięcia!

Na chwilę obecną wspomóc nas mogą Alternatywni, zapisując na kartce nazwę naszej kampanii: Inni, nie gorsi i pozując z nią do zdjęcia.  Zdjęcia można nam wysyłać na e-mail inni.nie.gorsi@gmail.com

Mama w Glanach z przyjemnością przyłączy się do takiego przedsięwzięcia - może nawet wyślę swoją fotkę - póki co zostajemy "patronem blogowym" (:P) powyższego pomysłu dziewczyn. Jeżeli wypali, z pewnością usłyszycie o tym na naszym blogu.

Póki co zachęcam do przesyłania swoich zdjęć na wyżej podany mail, oraz do odwiedzania fanpage'a Inni, nie gorsi :)

http://kwejk.pl/obrazek/2150208/tatuaze.html

 

poniedziałek, 10 listopada 2014

Wyniki konkursu "Mój pomysł na Halloween" - MwG, FiB, Bibeloty!


Dyskusje były burzliwe, narada zdawała się nie mieć końca - zasypaliście nas tak genialnymi propozycjami, że trudno było wybrać ostatecznie tylko trzy... Ale! Bez owijania w bawełnę! 

Zwycięzcą naszego konkursu zostaje Mila Szczuru Gajewska za zdjęcie:

  Gratulujemy! Otrzymujesz od nas Pana Pokraka, kolię od Bibelotów i od sklepu Family in Black body lub koszulkę oraz T-shirt damski i męski z kategorii Halloween :)



Miejsce drugie zajmuje Magdalena Ab za zdjęcie:



W nagrodę otrzymujesz od nas zestaw do Halloweenowej charakteryzacji, koronkowe mitenki od Bibelotów oraz body lub koszulka z kategorii Halloween ze sklepu Family in Black.



Miejsce trzecie zajmuje Ula Gadowska za zdjęcie:



Nagrodą dla Ciebie jest body lub koszulka z kategorii Halloween ze sklepu Family in Black oraz album z naklejkami "W świecie Draculi" od Mamy w Glanach.


Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, prosimy o kontakt z każdą ze stron fundujących nagrodę za dane miejsce, w celu ustalenia szczegółów przesyłki :)

Pozostałym dziękujemy za udział, zapraszamy do dalszego, aktywnego uczestnictwa w życiu naszego bloga i stronek - kto wie, kiedy urządzimy kolejny konkurs :)

środa, 5 listopada 2014

Liebster Blog Awards nr 7 i 8 :D


Otrzymałam kolejne dwie nominacje do LBA od blogów, które bardzo lubię :)
Mowa tu o V!ckyVamp!re oraz PsychoCook :)




Reguły zabawy mówią, że nominowany musi odpowiedzieć na 11 pytań nominującego, a potem nominować 11 innych blogów. Bez zbędnych wstępów - przejdźmy do pytań:

V!cky: 

1. Co Cię motywuje/napędza każdego dnia?
Chyba sam fakt, że pięknie jest żyć, cieszyć się każdym dniem, patrzeć z nadzieją na możliwości, jakie przynosi ze sobą każda następna chwila. Napędza mnie moje poczucie wolności oraz chęć rozwoju. Jestem uzależniona od samorealizacji :D
2. Sposób na wyciszenie?
Muzyka, książka... Tabliczka czekolady, herbata liściasta :) Najlepiej wszystko na raz :)

3. Twoje brzydkie/ładne nałogi? :)
Brzydkie, to na pewno obgryzanie paznokci, z czym walczę ;/ Ładne? hm... A nie wiem :)

4. Trafiła Ci się złota rybka i bardzo chce spełnić Twoje 3 życzenia. Brzmią one...?
- mieszkanie w Warszawie
- praca, pozwalająca się tam utrzymać
- trzecim będzie prośba o trzy życzenia dla synka ;P

5. Deser, który najlepiej Cię opisuje/najlepiej pasuje do Twojej osoby. Dlaczego?
Truskawki z bitą śmietaną, polane wytrawną czekoladą. Dlaczego? Jest to coś nieskomplikowanego, a przepysznego. Ja jestem dość nieskomplikowaną, szczerą osobą, a mimo wszystko wartościową. Mieszanka smaków i kolorów odzwierciedla moją różnorodność ;)

6. Jesteś prezydentem. Pierwsza obietnica, którą składasz ( i spełniasz) to...?
Darmowa edukacja dla wszystkich w pełnym tego stwierdzenia znaczeniu.


7. Piosenka/film: Tytuł, który kojarzy Ci się z dzieciństwem to...?
Bez chwili namysłu - "Laleczka z saskiej porcelany", którą kocham do dziś!


8. Jaką najważniejszą wartość przekażesz swojemu dziecku?
Bądź sobą szanując innych.

 9. Słodkie, kwaśne, słone, gorzkie?
Słodko-kwaśne ze szczyptą pikanterii ;)

10. Czego przenigdy! w życiu nie zrobisz?
Nie zdradzę przyjaciół.
11. Eko/weganizm i inne zdrowności. Moda, czy wstępujemy w końcu w lepszą erę, która uratuje nam planetę?
Nie mam pojęcia, gdyż ja bardzo lubię mięsko i produkty pochodzenia zwierzęcego, są one nam potrzebne i nie rozumiem szału na wegetarianizm i weganizm. Szanuję cudze przekonania, ale ja wiem swoje i trzymam się takiej pełnej diety. Co do eko - to jak najbardziej; wiadomo, że swojskie jedzonko jest o wiele zdrowsze od tego sztucznie pędzonego - np jajeczka o tysiąckroć pyszniejsze takie od szczęśliwej kurki ze wsi, niż takie z marketu. Smak jest bogatszy, walory odżywcze też, a jako że mieszkam w maleńkim miasteczku nie mam problemu z dostępem do eko żywności - na targach innej nie ma ;)

 

 PsychoCook:

1) Wolałbyś mieć palce zamiast zębów czy zęby zamiast palców?
Hahaha - zęby zamiast palców :D
2) Twoje pierwsze słowo?
Mama
3) Co teraz robi Twoja pierwsza miłość?
Obstawiam, że śpi, rano pójdzie na zajęcia, a w weekend mnie przeprosi za ostatnie narozrabianie - wciąż mam kontakt z moim narzeczonym z zerówki! :P

4) Ile miałeś lat, kiedy pierwszy raz pomyślałeś 'Szlag - jestem dorosły' ?
Oj nie wiem... z 15? :P
5) Czego najbardziej nie lubisz na innych blogach?
Hm... chyba sztucznego nabijania followersów i odsłon. Wg mnie dobry blog obroni się sam, często czytam takie, na których ludzie mają ciekawe rzeczy do powiedzenia, a oceniane są przez innych blogerów na podstawie odsłon, to paskudne.
6) Ulubiona strona w internecie?
Hm... Chyba Youtube, FB xD Dawniej był to mój Photoblog, ale znudził mi się ten serwis. Pomimo iż zostawiłam tam kawał życia.
7) Gdybyś mógł na jeden dzień zamienić się z kimś życiem - kto by to był?
Jest taka osoba, z którą zamieniłabym się na jeden dzień... ale to tajemnica ;)
8) Najbardziej znienawidzona potrawa?
Pierogi z serem! Ohyda, brzydzę się tego oślizgłego ciasta, a sera nienawidzę pod każdą postacią!
9) Ulubione miejsce w Polsce?
"Jest takie miejsce u zbiegu dróg..." Warszawa. Kocham to miasto z tysiąca powodów.
10) W skali od Kuby Wojewódzkiego do cegły jak duże masz poczucie własnej wartości?
Od około trzech lat usilnie uczestniczę w terapii budowania mojego poczucia wartości. Wg terapeuty jest ono wciąż za małe. Wg mnie - nigdy nie było tak wysokie. Zatem odpowiedź nie może być jednoznaczna... ;)

11) Ulubiona piosenka?
 Haaahahahahahahahahahaahah - nie da się odpowiedzieć na to pytanie! Mam ich tysiące. Ale niech będzie "Sear Me III" My Dying Bride.


Moje pytania:
1. Czy moralność w dzisiejszym świecie to przeżytek?
2. Książka, która zmieniła Twoje życie i którą wciśniesz mi przy najbliższej okazji w ręce, to...?
3. Czy starasz się zachować jakiś ślad po sobie dla potomnych? W jaki sposób?
4. Wolisz wypić łyżkę tranu czy łyżkę soku z cytryny?
5. Jesienna melancholia - dopadła Cię w tym roku?
6. Co jest w życiu ważne - wg Ciebie? Wymień max 3 rzeczy, uczucia, cechy.
7. Błędy ortograficzne - wypalają Ci oczy, czy nie zwracasz na nie uwagi?
8. Kupisz droższy handmade czy tańszą masówkę?
9. Przed zaśnięciem zawsze myślisz o...?
10. Ważny dla Ciebie cytat, aforyzm, fragment - zacytuj i podaj źródło :)
11. Jak sobie siebie wyobrażasz za 50 lat?



Niech odpowie każdy, kto chce - w komentarzu lub na swoim blogu (poproszę o link!) :) Nie będę w kółko nominować tych samych blogów :)