czwartek, 29 sierpnia 2013

Afera o nazwę, czyli dlaczego mama w glanach jest "Mamą w glanach".


No właśnie… Dlaczego „Mama w glanach”? Dlaczego nie „Alternatywna mama/Gotycka mama/itp. itd.”? Takie pytanie pojawiły się niemal natychmiast po pierwszym udostępnieniu naszego fanpage'a.


Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, żyła sobie pewna dziewczyna. Spodziewała się dziecka. Nosiła glany, bo był to ostatni z alternatywnych elementów odzieży, w jaki się mieściła ;)
Większość swoich mrocznych, gotyckich sukieneczek musiała odwiesić do szafy, trochę ubolewała nad tym faktem, ale miała swoje glany. Symbol, który ją wyróżniał od dłuższego czasu, np. w szkole.
Koledzy i koleżanki mówili: „Super, będziesz mamą. Mamą w glanach!” „Mama w glanach, dzidziusiowi też kupimy glany!”. Glany poniekąd uratowały tę dziewczynę przed naprawdę niebezpiecznym upadkiem w 7-mym miesiącu. Ale to już inna bajka.

Tak zostałam z łatką „Mamy w glanach”. Ale czy to tylko chodzi o obuwie?

Faktem jest, że ostatnio nieczęsto noszę swoje glany. Nie tylko ze względu na porę roku, ale z tego chodzenia w glanach non stop kiedyś się po prostu wyrasta. Jednak one zostają. Jako symbol wolności, jako synonim młodzieńczego buntu, który zaprowadził nas tu, gdzie teraz wszyscy jesteśmy. Do pierwszych glanów każdy ma sentyment. Mam i ja :P

 Jestem mamą w glanach. Ale nie zawsze je noszę. Jednak to jako pierwsze wyróżniało mnie na spacerach z wózeczkiem. Widząc je na nogach innych myślimy automatycznie: swój/swoja!
Chciałam, by taki symbol, który częściej jednoczy niż dzieli, stał się także symbolem zjednoczenia wszystkich alternatywnych kręgów, nawet takich, w których glany nie są jednym ze stałych atrybutów.

Tak poza tematem, to jestem naprawdę zaskoczona Waszym odzewem. Zwłaszcza, że istniejemy dopiero niespełna 24 godziny! :D
Szykujemy dla Was z drugą adminką masę ciekawych rzeczy, ale wszystko w swoim czasie ;)

Pozdrawiamy ciepło i zapraszamy do aktywnego uczestnictwa w życiu naszego fp!

środa, 28 sierpnia 2013

Sprawy organizacyjne :)


Witajcie kochani!

Będzie to notka typowo organizacyjna, dlatego bardzo proszę, żebyście wszyscy ją przeczytali (pomimo jej objętości) : )

Będąc w ciąży i po narodzinach synka słyszałam: „Zacznij ubierać się kolorowo!” „Zdejmij te krzyże/kolce/glany, to nie wypada!” „Matce nie wypada!” „Dorośnij!” „Tatuaż? Zgłupiałaś? Co ludzie powiedzą, przecież masz dziecko!”

No właśnie. Mam dziecko. Ale czy naprawdę kolor moich ubrań, moje ozdoby, biżuteria, wpływają na to, jaką jestem mamą? Czy byłabym lepsza porzucając swoją własną wartość? Myślę, że efekt byłby zupełnie odwrotny. Wyrzekając się swojej natury unieszczęśliwiłabym siebie, czyniąc to samo z moim maleństwem.

Jestem inna. Wyjątkowa. Ale nie nienormalna. Nie istnieje coś takiego, jak jedna, wytyczona norma w sposobie ubierania się, życia, czy wychowywania dzieci. Każdy człowiek ma PRAWO do wolności. Doświadczenia własne oraz innych dziewcząt, które przez ten czas poznałam, skłoniły mnie do założenia tego bloga, który jest nieodłączną częścią facebookowego fanpage.
Mają one na celu przede wszystkim zjednoczenie mam, tatusiów, na których społeczeństwo wywiera niezdrową presję. Pragnę zaoferować wzajemne wsparcie, motywujące rady, historie (także Wasze, jeżeli tylko zechcecie się z nami nimi podzielić). Będziemy dodawać zdjęcia, grafiki, które upewnią nas w tym, że przez naszą wyjątkowość, dzieci zyskują – uczą się tolerancji, indywidualizmu.

Zapraszam do polubienia naszego fanpage’a zarówno mamy czy tatusiów -  gotów, metali, punków, rasta, rockabilly, rodziców wytatuowanych, z kolczykami czy innymi modyfikacjami, rodziców ogólnie mówiąc alternatywnych, wyjątkowych, wyróżniających się. A także osoby, które po prostu popierają naszą ideę pokazania społeczeństwu, że nasz wygląd, czy odmienny styl życia nie wpływa negatywnie na jakość naszego macierzyństwa/ojcostwa.

Zapraszam młodych rodziców, takich, którzy dopiero spodziewają się dziecka, pary, które planują dziecko, a także rodziców, którzy już odchowali swoje pociechy i chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniem.

Przysyłajcie nam w wiadomości prywatnej na facebooku Wasze historie, zdjęcia, filmiki, grafiki znalezione w sieci. Niech Polska zobaczy, że jesteśmy siłą ; )