poniedziałek, 15 maja 2017

Komunia [nie]Święta


Ja wiem, że większość z obserwatorów MwG do religijnych nie należy, ale jednak poruszę ten temat. Sezon na pierwsze komunie w pełni - co rusz widuję dzieciaki ubrane na biało. Mój osobisty syn będzie małym "komunistą" już za rok! Przyznam, że nie ogarniam zbytnio współczesnych obowiązków okołokomunijnych, pewnie będę musiała to na gwałt nadrabiać. 



Na to mam jeszcze jakiś czas. Niemniej chcę poruszyć dzisiaj temat przygotowań do tego święta. I wcale nie chodzi o przygotowania duchowe, które rzekomo są najważniejsze; finansowe - Twoja sprawa, czy urządzisz obiad dla najbliższych, czy mini wesele z orkiestrą smyczkową. Nie obchodzi mnie też, czy i ile Twoje dziecko dostanie na prezent.

Ale czemu psujesz jego naturalność w tym dniu?

Znajoma z grupy dyskusyjnej pracując w salonie kosmetycznym zaobserwowała, że coraz więcej dziewczynek przychodzi na różne zabiegi upiększające. I to nie chodzi o wyregulowanie brwi, czy wycięcie skórek przy paznokciach. Z okazji komunii dziewczynka umówiona była na zrobienie sztucznych rzęs, żelowych (!) paznokci, depilację... Trochę mnie to przeraziło, ale przerażające były inne przykłady, które znalazłam w sieci - makijaż (i to wcale nie naturalny, lekki) z konturowaniem, sesje na solarium, co w połączeniu ze strojną suknią na krynolinie i welonem z diademem zamiast wianka wygląda po prostu... źle. Komicznie i karykaturalnie.


Za moich czasów największą ekstrawagancją była po raz pierwszy zrobiona fryzura - zazwyczaj jakaś ciocia zakręcała lokówką, podczas gdy mama przebierała kuchenny fartuszek na odświętną garsonkę. Albo dzień wcześniej przychodziła sąsiadka i kręciła papiloty na piwo (potwierdzone info :P). Miało być schludnie - przeżyłyśmy bez manicure, solarium i makijażu. 


Wiem, jak bardzo zdania są podzielone, ale tylko apeluję o umiar - pozwólmy dzieciom być dziećmi, bo do bycia kobietkami dziewięcioletnie dziewczynki mają jeszcze na szczęście sporo czasu. Nie rób ze swojej córki wymalowanego potworka - przecież jest śliczna taka, jaka jest. A te teksty o czystym sercu jako najpiękniejszym stroju wcale nie są takie wyssane z palca.