czwartek, 31 grudnia 2015

Przez 12 miesięcy z Raganą - Podsumowanie roku 2015 :-)


Zleciało, prawda? 

Jako, że lubię robić podsumowania, pomyślałam, że zbiorę do kupy co ciekawsze wydarzenia z 2015 roku :) Co prawda dla takich celów założyłam innego bloga, ale zupełnie nie związałam się z nim emocjonalnie jak z MwG - zatem to tutaj taka prywata się objawiła :) 

Był to dla mnie naprawdę ważny, przełomowy wręcz rok.

Styczeń
Miesiąc naprawdę pracowity. Dopieszczanie spraw związanych z FanVideo dla Epiki, kilka osobistych zawirowań... No ale przede wszystkim - KONCERT, na który czekałam miesiącami :)

fot. Ola Daniszewska



Luty
To z kolei był miesiąc totalnego zastoju zawodowego. Moja "ulubiona" ex szefowa myślała, że może sobie ot tak nie dać mi wypłaty. Zaczęła się wówczas wielomiesięczna batalia prawna o odzyskanie tego, co moje. Jeżeli mieszkacie w Turku i chcecie wiedzieć o kogo chodzi - wszystko opowiem w pw, nie zamierzam pozwolić tej tlenionej szmacie oszukać kogokolwiek więcej ;> Sprawa zakończyła się sukcesem dla mnie dopiero w maju, ale dzięki temu doświadczyłam ogromnej pomocy ze strony Inspektoriatu Pracy oraz Policji. Jeżeli ktokolwiek Was oszuka - nie bójcie się zgłaszać spraw odpowiednim służbom, naprawdę są ludzie, którzy chcą pomóc! Po co to piszę? Abyście wiedzieli, co miałam na głowie, kiedy nie blogowałam. 

W lutym miałam też pierwszą i ostatnią sesję zdjęciową tego roku ;) No i w lutym współpracowałam z Rock2weaR :))

fot. Patrycja Podębska

Marzec
W marcu nie było większych zmian w wyżej wspomnianej kwestii. Miesiąc ten obfitował w radość z okazji urodzin synka, oraz smutek z powodu ukończenia kursu angielskiego. Ludzie byli na nim tak niesamowicie wspaniali, wspierający i otwarci, że brakuje mi ich do teraz! W marcu też nawiązałam współpracę z I rock ;) Gdybym wtedy wiedziała, jak to się skończy... ;)

fot. Robert

Kwiecień
W kwietniu się intensywnie zumbowałam :) Począwszy chyba od lutego, aż do właśnie kwietnia/maja. Niby klimaty kompletnie obce, ale sama aktywność fizyczna z gatunku bardzo sympatycznych i wesołych. Po żadnym innym sporcie nie miałam takiego uśmiechu na paszczy ;) W nowym roku zamierzam do tego wrócić, chyba, że pole dance mnie bardziej przekona ;>
W jedną z kwietniowych sobót, miałam też przyjemność zobaczyć wystawę szkiców Grottgera - "Polonia" i "Lithuania". Spełniłam tym takie swoje kulturalne marzenie, bo może nie wszyscy wiedzą, ale temat powstania styczniowego jest mi bardzo bliski. 

Maj
Kolejny miesiąc stagnacji. Za to końcówka przywaliła z grubej rury :D Co się stało? Szczęśliwym trafem wygrałam spotkanie z Epiką na Ursynaliach :D Sam festiwal był niesamowitym przeżyciem i okazją do spotkania z przyjaciółmi, a tu jeszcze takie cuda :) Oprócz mnie, dwójka moich znajomych z FanVideo również wygrała meet & greet, więc tym bardziej było nam wesoło :)

fot. BziCool

j.w.
j.w.

fot. Jerzy Pielichowski


Czerwiec
Czerwiec zawsze jest dla mnie niezwykły. Ten był wręcz ultramagiczny :))) Niemal każdy weekend spędzałam w Warszawie. Sama jeszcze wtedy nie wiedziałam, że już dwa miesiące później Warszawa stanie się naszym domem. Czerwiec to miesiąc miłości ;) Miesiąc moich urodzin. Szczęście, którego wtedy doświadczyłam, życzę każdemu :) 

Kilka zdjęć, a jakże :))
fot. Robert

fot. Robert

Grałam Czerwonego Kapturka w przedstawieniu dla przedszkolaków :)
 Fot. via Gm. i M. Tuliszków



Lipiec
Najważniesze wydarzenie lipca? NASZ ZLOT oczywiście! Był bardzo kameralny, ale miał ogromne znaczenie :) W lipcu wróciłam w Góry po 9 latach nieobecności i zdobyłam Kasprowy Wierch po raz pierwszy. Również po raz pierwszy odwiedziłam Dark Market - alternatywne targi, oraz byłam na zlocie Team Lestat Polska :) Właśnie w tym miesiącu zapadła decyzja o przeprowadzce do Warszawy :) W pierwszy dzień mojego pobytu, czyli ostatni dzień lipca, spotkałam się z Magdą z Dziewczyna z Obrazka :)

Fot. Maciej Lipski

fot. Jarosław Gawłowski

fot. Robert :*

fot. Natalia Łagowska

fot. JA :)
j.w.

j.w.


Sierpień
Nowy rozdział życia. Ani przez sekundę nie żałowałam przyprowadzki tutaj. Zaczęłam pracę w I rock - póki co nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do pracy i lepszej atmosfery :-) Miesiąc pod znakiem urządzania mieszkanka, wakacyjnych wypraw po mieście, poznawania nowego otoczenia, nauki obowiązków :) W sierpniu miałam przyjemność świadkować na weselu mojej redaktorki pomocniczej i kochanej siostry zarazem :)

fot. Natalia Machowska
fot. Aleksandra Hajdrych

 Wrzesień.
To był ważny miesiąc dla Kubusia. Nowa szkoła, otoczenie, koledzy... Dał radę! Miał również okazję pierwszy raz w życiu pojechać do Zakopanego. Dobrze było zobaczyć, że potrafi cieszyć się pięknem przyrody.  Nastąpił taki życiowy constans. Stabilizacja życiowo-uczuciowa to coś, czego nie miałam przez ostatnie dwa lata.
fot. Ja

fot. Ja

Fot. Robert :*

fot. Kubuś :*

Październik i Listopad.
W zasadzie niewiele mam tu do napisania - było dobrze i stabilnie. Kubuś biegał, byliśmy na meczu, spędziliśmy domowe Halloween, miałam fajne imieniny. Ot i tyle :) Pomiędzy szkołą, pracą a normalnym, zwyczajnym rodzinnym życiem uciekły nam te dwa miesiące :) 
 
fot. Ja

fot. Ja

Selfie z meczu Polska-Irlandia :P

fot. Ja

Grudzień
Był to najbardziej zapracowany miesiąc ze wszystkich. Koncert, o którym pisałam ostatnio, był nieliczną chwilą wytchnienia, jaką mieliśmy. Wizja świąt zarówno u nas w Ajrocku, jak i w pracy mojego Większego Przystojnego była uberodległa - poprzez góry obowiązków zawodowych Święta wydawały się tak daleką przyszłością, że aż nie zauważyliśmy, kiedy nadeszły. Tuż przed nimi udało nam się zobaczyć najnowsze Gwiezdne Wojny w kinie :) 
Jako, że były to nasze pierwsze wspólne święta, postawiliśmy na spokojną, rodzinną atmosferę. Sprawdziliśmy się w rolach Mikołajów, było fajowo :) Po świętach była chwila na odpoczynek, ale zaraz trzeba było wracać do pracy. Udało mi się wczoraj jednak po pracy spotkać z Agnieszką z Dark Passion! :) 

fot. Rob

fot. Ja

fot. Ja

fot. Ja
 
fot. pani z kawiarni na Grochowie :)


Dziś z kolei szykujemy się na pożegnanie tego szalonego, intensywnego i szczęśliwego dla mnie roku. Oby kolejny przyniósł nie tylko mnie, ale i Wam same dobre chwile i miłe niespodzianki. Niech się darzy! :)