czwartek, 19 lutego 2015

Recenzja koszulek od Rock2weaR


Hej! Mam wrażenie, że ostatnio strasznie zaniedbuję tego bloga. Chciałabym pisać częściej, ale jestem w dość stresującym momencie mojego żywota. Miałam nadzieję, że da się niektóre sprawy załatwić polubownie, ale niestety zmuszona byłam wytoczyć ciężkie działa... ech. 

Dzisiaj mam dla Was recenzję ciuszków pochodzących z  nowego sklepu z rockowymi ciuszkami. Oczywiście mówię tu o opisywanym niedawno Rock2weaR :) Pointę popełnię na samym początku - brać w ciemno. A jak nie ufacie, to przeczytajcie poniższy opis :P

Zaprezentuję Wam trzy bluzeczki. Głównym testującym oczywiście był pan Jakub i pani Pralka. Ja tylko obserwowałam :P

http://rock2wear.com/produkt/rockowy-dzieciecy-t-shirt-czarnyz-grafika-oko/

http://rock2wear.com/produkt/rockowy-dzieciecy-t-shirt-bialy-z-grafika-z-czaszka-dzentelmenem/

http://rock2wear.com/produkt/rockowy-dzieciecy-longsleeve-bialy-z-grafika-ready-to-rock/


 Te trzy sympatyczne ubranka wzbogaciły szafę mojego dziecka. Młodemu bardzo spodobały się grafiki, są według niego bardzo MROKOWE (słowotwórstwo: mroczne + rockowe; ol rajts rezerwed). Przesyłka doszła w przeddzień balu w przedszkolu, na którym Jakub zapragnął być rockmanem, zastanawiał się zatem który z ciuszków włożyć. Postawiliśmy na względy praktyczne - wybraliśmy tę na długi rękaw. Oto, jak mały prezentował się na balu :)






Przejdźmy do szczegółów. Koszulki doszły idealnie złożone, co osobiście bardzo lubię. Pracując w sklepie odzieżowym nie raz widziałam, w jak koszmarnym stanie mogą przychodzić paczki z odzieżą... Tutaj nawet PPD rozpłynęłaby się z zachwytu :P

Każde ubranko opatrzone jest logiem sklepu na karku oraz "metkami" na rękawkach.





Mnie się osobiście bardzo ten pomysł podoba. Niektórzy kupują szmaty z "modnymi" metkami zagranicznych firm, to dlaczego by nie promować dobrze ro(c)kującej, polskiej firmy? ;)

Do każdej bluzeczki dołączona była metka/etykietka z nazwą firmy i niezbędnymi informacjami o firmie, tabelą rozmiarów i instrukcją prania, a także informacją, że jest to produkt bezpieczny i polski.


Biała bluzka + przedszkolak? Oczywiście, że skończy się to solidnie pociemniałymi mankietami ^^ Bluzeczka wyprana w 30 stopniach, na lewej stronie, wysuszona w stanie rozwieszonym przeszła test prania zwycięsko :) Lubię bawełniane rzeczy za to, że fajnie wracają do pierwotnego kształtu, tutaj pomimo solidnego wirowania, sucha bluzka wymagała ledwie kilku ruchów żelazkiem, aby wyglądać jak nowa. 

Troszeczkę o samej bawełnie. Jest ona 100%, pochodząca od polskiego producenta. Nie znam się na gramaturach, ale jest to cieńsza wersja tej tkaniny. Kubie było bardzo wygodnie, a wiedzieć musicie, że nie odpuścił ani jednego tańca na przedszkolnej zabawie i skakał jak szalony. 

Co by tu jeszcze... aha, nadruk! Nadruk jest gładki, lekko śliski w dotyku, bardzo przyjemny i solidny. Są to przede wszystkim autorskie projekty, nie do znalezienia nigdzie indziej ;) Są one nadrukowane w takim "kwadracie" - nie sam wzór jest nadrukowany, ale jeszcze jakby fragment przezroczystego tła. W zasadzie zauważyłam to dopiero teraz na zdjęciu czarnej koszulki i zaczęłam macać tkaninę, żeby przekonać się, czy mam omamy, czy tak jest faktycznie :P

Podsumowując - polecam. Po prostu polecam :)