niedziela, 14 grudnia 2014

"Straszne opowieści"

Któż nie lubi strasznych opowieści? Kiedyś tradycją niemal było, by opowiadać je sobie nawzajem na koloniach, czy obozach przy przygaszonym świetle. Powstało wówczas sporo legend, opowiadań przekazywanych sobie nawzajem przez znajomych. Legenda o autostopowiczce widmo, czy niezliczone wersje historii o nawiedzonej lalce. Niektóre z tych krążących od lat opowieści doczekały się ekranizacji, stając się kultowymi horrorami.


"Straszne opowieści" jest zbiorem tego typu opowiadań, zaadoptowanych dla dzieci. Jest to propozycja oczywiście dla nieco starszych pociech - powiedziałabym, że tak od 8 roku życia. 12-latkowi, a nawet starszemu dziecku ta publikacja też by się spodobała, zwłaszcza ze względu na ciekawe ilustracje.

 

Nim dałam ją swojej chrześniaczce, sama przeczytałam wszystkie opowieści, nie nudząc się przy żadnej. Zrobiłam to też z tego prostego powodu, żeby sprawdzić, czy czymś takim nie przyprawię dziecka o koszmary. Strach jest bowiem zawsze delikatnym tematem.
Okazało się, że mone obawy były bezpodstawne. Nastusia była zachwycona książeczką i co wieczór albo sama czytała sobie jedno opowiadanko, albo prosiła o to mamę. Wielkość liter i wyraźna czcionka pozwala na samodzielną lekturę. Jednocześnie książka nie sprawia wrażenia nader dziecinnej. Ilustracje są, co prawda, liczne i barwne, ale przy tym poważne i pobudzające wyobraźnię.

Trochę o zawartości.
Znajdziemy tu między innymi opowieść o złej lalce, duchach, wilkołakach, wampirach, a także wariatach, szczurach i karaluchach - jednym słowem: wszystko, czego można się bać. Co ciekawe, pojawia się tutaj również jedno opowiadanie o tajemniczym obrońcy (duch? anioł stróż?). Wszystkie opowiadania zawierają element tajemnicy, a większość posiada zaskakujące zakończenie. Niektóre mają wbudowaną złotą myśl lub morał. Nie są jednak tendencyjne.






Niewątpliwą zaletą "Strasznych opowieści" jest prosty język, używanie zrozumiałego i znanego słownictwa. Jednocześnie opisy nie są banalne i działają na wyobraźnię. W części opowiadań występuje narracja pierwszoosobowa głównego bohatera lub świadka wydarzeń, który jest w wieku mniej więcej 10-16 lat, w zależności od opowiadania.


Wadą lub może raczej czymś na co trzeba zwrócić uwagę jest fakt, że nie wszystkie historie kończą się szczęśliwie. W niektórych zdarza się, że ktoś umiera, znika lub wariuje. Trzeba o tym pamiętać, gdyż tylko my wiemy jak na takie historie może zareagować nasze dziecko.

Osobiście książkę polecam, sama Nastusia zachęca do czytania, "jeśli ktoś chce napędzić stracha sobie, albo kolegom" :)


Wszystkie zdjęcia zaczerpnięte zostały z książki Jose Morana "Straszne opowieści" wydanie Warszawa 2012.