niedziela, 19 października 2014

Współpraca z ministrefa.pl!




Kochani, wspominałam Wam o naszej nowej współpracy – tym razem Mama w Glanach zaprzyjaźniła się z sympatycznym portalem o nazwie Ministrefa. Ale żeby zachować jakąś zgrabną kolejność tej notki, najpierw nadmienię krótko o idei tegoż portalu, jego założeniach i cechach, a dopiero później przedstawię swoją opinię. 





O Ministrefie dowiedziałam się po raz pierwszy ze spotu reklamowego, który wyświetlił się przed jakąś kreskówką na YT. Fajny pomysł – pomyślałam, gdyż portal reklamował się kładąc nacisk na bezpieczeństwo. Wiadomo, jak łatwo nasze dane „uciekają” w Sieci, jak trudno mieć nad nimi kontrolę. Jakiś dzień czy dwa później dostałam maila z propozycją współpracy – kurcze, ale fajnie, że ludzie uruchamiający tak potężną rzecz jak portal dla rodziców znaleźli mojego maleńkiego bloga :)

Tu po raz kolejny przedstawiciele zaprezentowali swój projekt jako w pełni bezpłatny i bezpieczny, pozwalający prowadzić swoisty „pamiętniczek” dziecka z gwarancją, że nie będzie miał do niego dostępu nikt spoza osób wybranych przez rodziców. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła tego sama. 


Rejestracja jest banalnie prosta – zajmuje minutę? Rejestrujemy się na www.ministrefa.pl na swoje dane, nie dziecka, co dodatkowo (przynajmniej moim zdaniem) pokazuje, że to rodzic jest głównodowodzącym i zarządcą profilu dziecka. Następnie zakładamy dziecku (dzieciom) profil – jego własną ministrefę. Adres również sami możemy stworzyć, nie jest on generowany przez system; taka personalizacja to coś fajnego. Kolorowa i ciepła szata graficzna sprawia, że dziecko same jest  zainteresowane cóż to takiego (piszę na bazie moich doświadczeń) i chce razem z mamą odkrywać nowe opcje. Dziecięca ministrefa to miejsce, gdzie możemy dodawać zdjęcia i filmiki, zaprowadzić osobistą tabelę obowiązków dziecka i zaznaczać stopień wywiązywania się z nich; pamiętniczek – gdzie możemy zapisywać osiągnięcia, anegdotki z życia malucha. Fajną opcją jest lista prezentów – tworzymy ją przy okazji świąt, urodzin i innych uroczystości. Mają do niej wgląd zaproszeni przez rodzica najbliżsi, co w dużej mierze ułatwia dziadkom czy wujostwu sprawienie dziecku frajdy ;) Ministrefa dziecka umożliwia notowanie wagi i wzrostu w poszczególnych miesiącach i latach życia oraz rozmieszczenie ich na siatkach centylowych. Aha, zapomniałabym o trzech dodatkowych opcjach – quizach dla dzieci, jest też wyszukiwarka żłobków i przedszkoli oraz kreator zaproszeń – tutaj mieliśmy z synkiem niezłą zabawę – które można pobrać w .pdf i wydrukować dla najbliższych :)
  



Jaki jest sens rejestracji, czym Ministrefa różni się od innych portali?
Już odpowiadam. Nie wiem jak inne mamy, ale ja – kiedy mój synek był maleńki – uwielbiałam obserwować postępy mojego dziecka. Jego pierwsze słowa, kroki, to jak bardzo urósł od ostatniego bilansu… Tylko że nie było jednego, konkretnego miejsca, gdzie można by te informacje zbierać. Czasem wrzucałam anegdotkę na swojego prywatnego Walla na facebooku, jednak zaginęły one w morzu innych postów. Pamiętniczek z Ministrefy fantastycznie się do tego nadaje i pozwala mieć wgląd w ciekawostki z życia malucha bez potrzeby przewijania setek innych postów. Po paru latach będzie można pokazać samemu dziecku, jak fajnie się rozwijało, jak psociło i co ciekawego porabiało :)

Portal Ministrefa naprawdę postawił na bezpieczeństwo i komfort rodziców, zamieszczających zdjęcia swoich dzieci – pliki nie mają szans znaleźć się w ogólnym obiegu w Internecie, są także zablokowane przed zapisem oraz przed pobieraniem adresu do treści w postaci linku. Dodatkowo Ministrefa posiada certyfikat bezpieczeństwa SSL. Nikt, kogo rodzice nie zaproszą mailowo do ministrefy dziecka, nie będzie miał do niej dostępu. Uważam to  za coś fantastycznego, zwłaszcza porównując z innymi portalami, które wymuszają od nas coraz to nowych danych…

Jeżeli chcecie wypróbować ministrefę bez rejestracji – jest taka możliwość. Wystarczy wejść na stronkę www.test.ministrefa.pl
 

Portal ma swoje aplikacje mobilne (na iOS i Android) umożliwiające bezpośrednie korzystanie z portalu. Ostatnimi czasy korzystam z Internetu jedynie w telefonie (tylko tam go mam), zatem naprawdę doceniłam wygodę aplikacji – z pewnością taka forma korzystania z Ministrefy znajdzie swoich zwolenników.


Moje pierwsze wrażenia podczas korzystania z portalu... Żałowałam, że nie powstali wcześniej! Taka szkoda!  Mogłabym na bieżąco uzupełniać profil swojego dziecka – od niemowlaczka aż do teraz. Mamy najmniejszych dzieci powinny być nim zachwycone – nareszcie mają miejsce, gdzie mogą się dzielić kolejnymi osiągnięciami ich brzdąców :) Przedszkolaki na pewno zabawią się quizami. Ale pamiętajmy, że portal dopiero startuje – przedstawiciele będą wdzięczni za każdą sugestię rozwoju – opinie@ministrefa.pl – wystarczy napisać maila. Wiem, że w planach jest dostosowywanie i dodanie wielu funkcji dostosowanych do wieku dziecka – już nie mogę się doczekać nowości! Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam obserwować rozwój ciekawych miejsc w Sieci. Już nie raz trafiła mi się taka okazja, a później przyłapywałam się na myśleniu „Kto by pomyślał, że tak fantastycznie się sprawa rozwinie”. Ja ze swojej strony sugerowałabym może dodanie może opcji biblioteczki dziecka? Żeby nie tylko zdobywanie ocen za obowiązki było motywujące, ale także coraz pełniejsza wirtualna półka z bajeczkami? Ale to tylko przejaw mojego książeczko-maniactwa :D Może lista ulubionych piosenek? Wiadomo, jak zwariowany gust muzyczny potrafią mieć nasze dzieci, byłoby zabawnie to notować i po latach pokazać starszakowi, przy czym fantastycznie się bawił, co śpiewaliśmy w samochodzie stojąc w korkach :)


Kochani, zobaczcie sami ofertę portalu na www.ministrefa.pl – mnie uwiodło w nim najbardziej bezpieczeństwo! :)