wtorek, 27 maja 2014

Wyniki konkursu z okazji Dnia Mamy - MwG, Inhophetaminex, Bibeloty!






 Moi drodzy. Wybór był niesamowicie trudny, do ostatnich chwil miałyśmy wątpliwości, którą z mam nagrodzić. Postanowiłyśmy jednak, że laureatką konkursu z okazji Dnia Mamy zostanie autorka komentarza:





"Jestem matką i nic, co ludzkie mi obce nie jest.

Zanim zostałam matką, byłam - kurde, no nie pamiętam! Jakieś zaćmienie mnie ogarnia, bo całkiem obce mi teraz są chwile bez dziecka.


Co zmieniło we mnie bycie matką? No cóż, rzekłabym, że przede wszystkim dało mi poczucie pewności. Głównie pewności siebie, że z wtartym w spodnie bananem wyglądam szałowo, że fryzura jeden włos w lewo, drugi w prawo jest zawsze w modzie. Że mogę nie spać prawie wcale, a i tak cały dzień zasuwać jak mały króliczek duracela. Odkryłam, że cokolwiek nie ugotuję, moje chłopaki zeżrą - muszą być tylko odpowiednio głodni. Nauczyłam się, że porządku w domu nigdy nie będę miała. No cóż - tylko geniusz panuje nad chaosem! Okazało się również, że mam wybitny talent do opowiadania bajek, wycia kołysanek i, choć tak naprawdę niewiele ich znałam, nim matką zostałam - z każdej piosenki jestem w stanie stworzyć kołysankę. Naprawdę - z każdej. Posiadanie dziecka pozbawiło mnie wątpliwości, dotyczących takich codziennych babskich spraw... Już wiem, co mam założyć - to, co akurat jest czyste. Nie zastanawiam się długo, co będę jadła na śniadanie/obiad podwieczorek - jem to, czego mój mały szkodnik nie doje. A do tego miliony przegonionych za nim kilometrów. Normalnie dieta - cud! Zostałam mistrzynią w szybkim korzystaniu z toalety, choć i tak zawsze mały gremlin wie, kiedy chciałabym zostać sama i zjawia się z prędkością światła. Zostałam więc mistrzynią kamuflażu - no nie da rady inaczej, każdy potrzebuje chwili dla siebie... Bycie mamą to wspaniały sprawdzian wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Po codziennym treningu z trzylatkiem stwierdzam, że żaden maraton mi nie straszny. Ba, ja nawet miliard w rozumie wygram z palcem w nosie!

Bycie mamą to najcudowniejsze, co mi się w życiu przytrafiło. Szkoła przetrwania i cud każdego uśmiechu dziecka w zamian. Bycie mamą to super moc i tylko mamy oraz ich dzieci (ewentualnie niektórzy tatusiowie) potrafią pojąć jej istotę i spectrum działania. A najfajniejsze jest to, że mogę się bezkarnie wydurniać i robić dziwne rzeczy, zachowywać się całkiem niepoważnie w blasku mego matczynego oddania! Taaaa, uwielbiam być mamą. Trzy lata już za mną, przede mną nowe, nieznane lądy macierzyństwa. I wiecie co? Cieszę się jak wombat w maśle, że w tak wielu sprawach mam już odrobinę doświadczenia! Fajnie jest być mamą, słyszeć "kocham ciem, mamusiu" a na pytanie dlaczego usłyszeć, jak ja dzisiaj: "bo jesteś wesoła"... Mamuśka powinna też mieć swoje pasje, by świat dziecka był bardziej zwariowany. No i by matka nie zwariowała! Ja mam. Nie oszalałam. A syna uczę walczyć mieczem, pokazywać "ślimaczka" palcami jednej dłoni i odkrywać piękne tajemnicze miejsca dookoła. Nie zmieniło się w tym zakresie wiele ponad to, że teraz plecak mam bardziej wypakowany i nosidło na plecach. Fajnie jest mieć dziecko i bawić się przy tym... jak dziecko!
"


- czyli pani MAGDALENA HOJWA!!!



Serdecznie gratulujemy (FANFARY!!!) i prosimy o kontakt na PW na każdej ze stron sponsorującej nagrodę, w celu ustalenia szczegółów jej odbioru :)



https://www.facebook.com/starocie?fref=ts



https://www.facebook.com/InhophetaminexArt?fref=ts



https://www.facebook.com/mamawglanach


Dziękujemy wszystkim Mamom za udział w konkursie :)
Dziękujemy również Kindze i Ali za pomoc w organizacji konkursu - polecamy się na przyszłość i życzymy powodzenia :)