wtorek, 29 kwietnia 2014

Nauka samodzielnego zasypiania metodą 3-5-7


Czy słyszeliście, drodzy rodzice, o tej metodzie nauki samodzielnego zasypiania?


Metoda 3-5-7 polega na stopniowym wydłużaniu czasu nieobecności przy zasypiającym maluszku.
W skrócie:
Po wieczornym rytuale (kąpieli, karmieniu) kładziemy dziecko do łóżeczka. Tłumaczymy, że teraz pora do spania, że jesteśmy obok i że zaraz wrócimy. Niezależnie od tego, czy kwili, czy leży spokojnie, wychodzimy na 3 minuty. Po ich upływie wracamy, uspokajamy dzieciątko (nie wyjmując z łóżeczka) przez dwie minuty, po czym wychodzimy na 5 minut. Wracamy, po dwóch minutach czułości znów wychodzimy na 7 minut. Po tym czasie już nie wydłużamy czasu nieobecności, od tej pory jest to 7 minut, do czasu, aż maluszek zaśnie. 



Ta metoda ma nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania, a także rodziców tego, że należy opanować swoje emocje, być konsekwentnym.


Ponoć nauka samodzielnego zasypiania trwa tydzień - do dwóch. Nie potrzebne jest wtedy kołysanie, wożenie w wózku, nocne spacery, przejażdżki samochodem, telewizja... Mój synek jest już na to za duży, ale bywało tak, że kołysałam go w rytmach reggae dość długo. Może, gdybym słyszała o tej metodzie wcześniej, spróbowałabym.


Jestem ciekawa, czy ta metoda faktycznie działa. Czy ktoś z Was ją stosował/stosuje? Jak z efektami?