sobota, 15 marca 2014

Przesądy ciążowe


Która z Was, będąc w ciąży słyszała "Nie noś paska! Dziecko udusi się pępowiną!" lub "Nie ubieraj się na czarno, bo dziecko będzie smutne!"? O głaskaniu, dotykaniu brzuszka przez obcych nie wspominając, bo to przynosi ponoć szczęście? 
Jakkolwiek mocno szanuję tradycję, to w przesądy, zabobony, nie wierzę wcale. "Wierzył w gusła i mu d*** uschła" - jak to mawiała moja babunia :D

Pomimo tego, że moje dziecię jest już trochę "odchowane", to wciąż zaglądam na portale i fora dla ciężarnych i świeżo upieczonych mam. Mnogość przesądów, jaka towarzyszy ciąży jest zatrważająca! Niektóre są naprawdę mrożące krew w żyłach, niektóre śmieszne i ostatecznie nie wiem, czy mają służyć ostrzeżeniu przyszłej mamy, czy raczej wpędzeniu jej w paranoję.

Nie chcę nikogo obrazić takim tematem, bo może niektóre z przesądów mają w sobie ziarnko prawdy, może komuś kiedyś się sprawdziły, ja jednak traktowałam panikę moich nauczycielek, cioć i koleżanek z ogroooomnym dystansem, nosiłam paski, przechodziłam pod słupem i żyję, moje dziecię też  :) 



tumblr





Oto najpopularniejsze z przesądów, z którymi się spotkałam:


  • Jeśli kobieta wygląda korzystnie - urodzi chłopca, jak nie - dziewczynkę, bo dziewczynki kradną urodę mamie - bzdura, winne są hormony :)
  • Noszenie pasków, łańcuszków, korali grozi uduszeniem dziecka, poprzez jego owinięcie się pępowiną. 
  • W przypadku oparzenia, dziecko będzie miało znamię (wariant z myszą - ciężarna przestraszona kontaktem z futrzakiem łapie się "gdzieś" - tzw. myszka u dziecka murowana) - za znamiona odpowiada nieregularna pigmentacja, a nie takie przypadki.
  • W ciąży nie wolno kupować wyprawki, ubranek, bo to przyniesie nieszczęście... - tak na chłopski rozum - JAK NIE W CIĄŻY, TO KIEDY??
  • Nie wolno obcinać/farbować włosów, bo "skróci" to mądrość dziecka/ urodzi się rude - wiadomo, że za kolor odpowiadają geny, a co do mądrości... przed maturą kolega zapuszczał, nie pomogło :P - analogicznie ścinanie nie będzie miało żadnego wpływu.
  • Ciężarnej nie wolno patrzeć na nieurodziwych/ ludzi o innym kolorze skóry - ha, w zamierzchłych czasach kobiety tak tłumaczyły niewierność, jeśli dziecko urodziło się z innym kolorem skóry.
  • Nie patrz nigdy przez wizjer ani dziurkę od klucza – bo  dziecko będzie miało zeza... xD
  • Nie patrz na księżyc – bo maluch będzie łysy.
  • Nie patrz na słońce - bo będzie często płakać... TO NA CO WOLNO PATRZEĆ?
  • Nie używaj w czasie jedzenia noża – bo dziecko urodzi się z zajęczą wargą... Aha -,-
  • Nie siedź tyłem do kierunku jazdy – bo dziecko ułoży się pośladkowo i nie ominie cię cesarskie cięcie. 
  • Nie patrz na ogień – bo dziecko urodzi się z rumieniem na twarzy.
  • Nie przytulaj psów i kotów – bo całą miłość przelejesz na nie i zabraknie ci jej dla dziecka.  (patrz: poprzednia notka, żywe dowody na to, że to nieprawda :D)
  • Nie kochaj się z mężem przez dwa miesiące przed porodem – bo maluszkowi będą ropiały oczka...
  • Podczas zmywania naczyń, nie ochlap brzucha wodą – bo dziecko będzie alkoholikiem. Hahaha, trudno wówczas nie ochlapać :D
  • Nie siadaj po turecku – bo maluszek będzie miał krzywe nogi. A to, że tak najwygodniej i Tobie i Brzuszkowi, miej w poważaniu ;>
  • Kształt brzucha mówi, jaka jest płeć dziecka. - Och, gdybym miała taki gadający kształt brzucha...
  • Jeśli przyswajasz wiedzę w czasie ciąży, np. studiujesz, uczęszczasz na kurs prawa jazdy, twoje maleństwo będzie bardzo mądre - tak, posądzali Kubę o podpowiadanie mi na dwóch maturach :D
  • W ciąży nie wolno się malować, bo dziecko zejdzie na złą drogę. - Tak, najlepiej wyglądać jak pożalsięboże.
  • Ciężarnej kobiecie się nie odmawia, ponieważ tego, kto odmówi, zjedzą myszy - "Kasiu, przełóż sprawdzian z polskiego/PP/WOK/czegokolwiek" - jakie to były piękne czasy :D
  • Dotykanie brzucha ciężarnej przynosi szczęście - pozdrawiam moją nauczycielkę od Przedsiębiorczości! :)
  • Nie przesadzaj z kąpielami, bo dziecko utopi się w wodach płodowych.


Kochane przyszłe mamy - jak to mówią, lepiej "chuchać na zimne", "odpukać w niemalowane", ale nie dajcie się zwariować :)


Jakie Wy macie zdanie na temat przesądów ciążowych, lub jakichkolwiek innych? Znacie jeszcze jakieś niewymienione w spisie, którymi Was zadręczano w ciąży? Macie jakieś swoje ulubione? A może znacie przypadki, w których takie przesądy okazały się prawdą i przekonacie mnie, że coś jest jednak na rzeczy? Zapraszam do komentowania i pozdrawiam cieplutko!