piątek, 7 marca 2014

Alternatywni rodzice VS Dresscode

Zazwyczaj dresscode jest czymś, od czego uciekamy. Co kojarzy nam się jednoznacznie z ograniczeniem własnego, wypracowanego stylu, jaki sobą reprezentujemy. Chcemy mieć możliwość noszenia tego, co nam się podoba, niezależnie od sytuacji. 
Mamy absolutne prawo.
Teoretycznie...

Praktyka, zwłaszcza w naszym kraju, wygląda zgoła inaczej. Społeczeństwo nieprzychylnie patrzy na alternatywnych ludzi nawet na ulicy, a co dopiero w określonych miejscach, sytuacjach.

Jak nie dać się zwariować? Zachować swój styl i zarazem nie zostać ofiarą uprzedzeń innych?
Znam takie czarodziejskie słowo. Brzmi ono: kompromis...

Na rozmowę kwalifikacyjną - wiadomo, w glanach nie pójdziemy. Potencjalny pracodawca wymaga określonego ubioru i oczekuje, że te wymagania spełnimy. Warto posiadać w swojej szafie coś, co stanowi swoistą klasykę - żakiet, spódnica, którą wykorzystać można zarówno w oficjalnych stylizacjach, jak i tych alternatywnych. Przychodzi nam (mnie przynajmniej) z pomocą styl określany mianem corp goth - łączący elegancję, biurowy wygląd stroju z elementami klimatycznymi. Warto też zagrać dodatkami - kolczykami, paskiem, broszką, torebką. Tak, aby obie strony były zadowolone.






Printerest



Praca niebiurowa, jednak wymagająca kontaktów interpersonalnych. Tutaj aż tak sztywne formy nie obowiązują, ale jednak są one również poniekąd określone. Warto na początku pracy spróbować odnaleźć w swojej garderobie to, co nie jest aż tak szaleńczo wyzywające. Odkryłam termin (pojęcia nie miałam, że takie coś istnieje!) gothic casual/gothic glamour. Z pomocą idzie nam fakt, że całkiem niedawno, wszelakie nawiązania do rockowych klimatów było po prostu modne. I pokazanie się w nich w pracy nie było odbierane jako coś niewłaściwego - bo wszyscy zgodnie z modą się tak ubierali. Warto mimo wszystko, po lepszym poznaniu współpracowników, ich zwyczajów czy opinii, zacząć przemycać coraz więcej siebie w codzienny ubiór do pracy. Nie chodzi o to, by ostatecznie wkroczyć do pracy w stroju rodem z Castle Party (marzenie :D), ale by pomimo wszystko nie zatracić siebie wobec konieczności przystosowania.
Lepiej czasami trochę odpuścić, niż stracić szansę na fajną pracę, prawda?



Bardzo serdecznie polecam wam tego oto bloga:
http://sophistiquenoir.blogspot.com/search/label/Work%20Outfits
można na nim znaleźć masę inspiracji, jak połączyć alternatywny styl ze strojem do pracy.






 

Takie maleńkie postscriptum:
Zauważyliście, co zmieniło się na naszym blogu?
Dodałyśmy kilka zakładek pod grafiką główną!
Serdecznie zapraszamy do ich przeczytania :)