środa, 7 października 2015

Sesja w Parku Skaryszewskim.


No tak, znów mnie tu nie było. Chyba najdłużej w historii bloga... Życie mnie pochłania. To realne życie.

Rozpoczęcie nowego życia to coś, co niby rozpoczęłam dwa miesiące temu, jednak to tak naprawdę dwa dni temu zaczęło się ono tak na poważnie. Mam nadzieję. Nadziei mi nie brakuje, choć nie wiem, czy nie będę tego żałować... 

Ale nie zjawiłam się tu, aby nudzić! :)
Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć, które zrobił nam mój ukochany.




 




 

























Nie wszystkie mają loga, ale absolutnie wszystkie są naszą własnością, dlatego pozwalam je udostępniać wyłącznie za moją wiedzą i zgodą.